Świat dwulatka – co robić w domu ?

świat dwulatka

Moje dziecko ma fobię – nie lubi brudnych rąk, mokrych ubrań i .. FARBEK. Dwa dni próbuję go przekonać, że to świetna zabawa.

Efekty są zadawalające, ale podczas malowania musi stać miska do mycia rączek, kubek do mycia pędzla i ręcznik.

Mamy wodne farbki do malowania rączkami, ale nie.. moje dziecko musi mieć pędzel, bo inaczej się pobrudzi. O zgrozo.

Malowanie przy muzyce klasycznej wygląda tak:

DSC_0321 (Kopiowanie)-tile2

Kropki cudo, już rozmawialiśmy o powieszeniu obrazka na ścianie. Nawet mamy taką ładną granatową rameczkę, aż tu nagle zmiana planów, czarna kreska, czarna kropka i niewyjaśniona agresja w rękach małego człowieka.

I tak jest pięknie.

farby wodne dla dziecka

 

To tylko tak fajnie wygląda. Tak naprawdę to mój syn jest bardzo negatywnie nastawiony do rysowania, malowania, klejenia, lepienia, rzeźbienia i innych prac plastyczno – technicznych.

Niedawno odbierałam go z przedszkola. Czekam w szatni. Dzieci wychodzą ze starannie zwiniętymi rulonikami:

– Mamusiu, zobacz jaki mam obrazek! – dziewczynka pokazuje starannie pokolorowanego misia. Lukam kątem oka, jestem pod wrażeniem i czekam aż moje dziecko wybiegnie z tym samym entuzjazmem.

Idzie, rozczochrany, uśmiechnięty i macha jakąś kartką. Pogięta, wymiętolona, widać że przedszkolanka starała się ją uratować przed straceniem.

– Dziurę zrobiłem ! – pokazuje mi ogromną dziurę w kartce na wysokości brzuszka misia. Jak się przyjrzeć to jest tam parę kolorowych kresek.

No nic myślę sobie. Talentu to on do tego nie ma, ale przecież sprawy tak zostawić nie można.

W domu, gdy tylko widzę że się nudzi, zaczyna broić i rozwalać zabawki, wyciągamy kredki i uczymy się kolorować.

Na początku sama rysowałam mu kontury jabłka, gruszki, samochodu albo tego czego sobie zażyczył. To napawało go entuzjazmem i miał chęci kolorować.

Pomalutku przerzucaliśmy się na proste kolorowanki aż w końcu trafiłam na „Świat dwulatka” wydawnictwa WIGLA.

DSC_0270 (Kopiowanie)-tile

 

Co mamy w środku? Naklejki – to podstawa, uwielbia je i nie ma co do tego wątpliwości. Najpierw naklejamy, potem kolorujemy.

Kartka po kartce wykonujemy razem polecenia. Są na poziomie dwulatka, więc świetnie sobie radzi i z chęcią wykonuje kolejne. To bardzo dobry sposób na wspólne spędzanie czasu i jest też chwila na wygłupy.

Kurczaczki robią „pi, pi, pi” a kura gdacze „ko ko ko” – mama jest kurą, dziecko pisklakiem. Śmiechu mieliśmy przy tym co nie miara.

naklejki dla dzieci

DSC_0273 (Kopiowanie)-tile1

świat 2-latka wilga

Doskonałe ćwiczenia dla dwulatka wydaje też SKRZAT – „Akademia dwulatka”.

 

 

 

We use Cookies - By using this site or closing this you agree to our Cookies policy.
Accept Cookies
x
Shares