Wyprawka doskonała – czyli czego zabrakło przy pierwszym dziecku

550
views
wyprawka

Mówią, że przy drugim dziecku mamuśki już tak nie szaleją w kompletowaniu wyprawki. Kupują znacznie mniej niż przy pierworodnym. Skupiają się raczej na tym co niezbędne a nie na tym co fajne, ciekawe i „może się przyda”.

Kurcze… ze mną było na odwrót ! Przy pierwszym dziecku na  liście wyprawkowej pojawiły się:

wózek 2w1, fotelik samochodowy, łóżeczko (bez ochraniacza, klina, karuzeli, ozdób i innych dupereli), materacyk, odzież używana po synku koleżanki, jeden kocyk.

Długo zastanawiałam się na laktatorem, aż w końcu kupiłam go chwilę przed narodzinami – i chwała mi za to, bo bez niego nie dałabym rady !

I to wszystko. Serio !

Do głowy mi nie przyszło, że potrzebne mogą mi być: niania elektroniczna, monitor oddechu, otulacze, kocyki różnej grubości, poduszka do karmienia, przytulanki, kostki sensoryczne, obrazki czarno białe, smoczki, gryzaczki, karuzele, maty edukacyjne, śpiworki do wózka, poduszka antywstrząsowa i inne cudactwa.

Przy drugim dziecku moje podejście zmieniło się diametralnie.

 

Pomimo tego, że przy tak minimalistycznej wyprawce dawałam sobie radę, to nie chciałam już się męczyć np. podczas karmienia piersią.

Dlatego na samej górze listy napisałam: FOTEL !

Niekoniecznie z nazwą „fotel do karmienia”. Miał być wygodny, z rozsuwanym podnóżkiem i koniecznie skórzany. Dlaczego skórzany? Ponieważ pierwsze dziecko nauczyło mnie czym jest ulewanie… blisko 7 miesięcy chlustania mlekiem na lewo i prawo. Pralka chodziła praktycznie non stop. Nie wyobrażam sobie częstego czyszczenia tkaniny na fotelu po ulanym mleku. Skórzany sprawdza się idealnie, wilgotna szmatka i jest jak nowy.

Cena też grała rolę, więc poszukiwania trwały prawie całą ciąże. Aż w końcu pewnego dnia z nudów poszłam do JYSK-a, bo czasami trafią się fajne dodatki do domu. I tego dnia, zamiast z poduszkami, wazonikiem i koszykiem, wyszłam z fotelem ! Czarny, skórzany, rozkładany, wygodny a w gratisie do moich wymagań jeszcze z funkcją masażu.

Za pół ceny, bo akurat była promocja 😉

DO KUPIENIA TUTAJ

Po 8 miesiącach użytkowania mogę z czystym sumieniem polecić matkom karmiącym. Przesiedziałam w nim już wiele godzin, drzemałam na nim z moich maluchem bez uszczerbku na moim kręgosłupie. A karmienie piersią czy butelką jest komfortowe, bo ma genialne podparcie dla łokcie. Po ulanym mleku nie ma ani śladu i świetnie sobie radzi ze skokami 5-latka 😉


 

Kolejna rzecz, której nie miałam przy pierwszym dziecku i dość długo zwlekałam z nią przy drugim, to PODUSZKA DO KARMIENIA.

Kupiłam ją dopiero jak mój drugi syn miał około 3 tygodni. Uznałam, że jest mi niepotrzebna, bo karmienie piersią szło nam doskonale. I właściwie nie wiem co sprawiło, że zakupiłam tą poduszkę.Chyba wygląd 🙂 Bo zakochałam się w niedźwiadkach firmy POOFI.

Jest super ! Karmienie dziecka na poduszce jest genialne ! Mam wolne ręce, dziecko ma wygodnie, ja czuje się zrelaksowana a w nocy można nawet sobie przysnąć, bo dziecko nie zsunie się z rąk. Wykorzystuje ją nie tylko do karmienia – gdy moje dziecko zaśnie podczas posiłku, to po prostu zostawiam je na poduszce i smacznie sobie śpi. A ja nie mam kłopotu z odkładaniem do łóżeczka i przypadkowym wybudzeniem.

Zdecydowanie zabrakło mi tej poduszki przy pierwszym dziecku, które wisiało na moich cyckach całymi dniami i nocami. Pamiętam jak było mi niewygodnie karmiąc go w nocy czy w ciągu dnia na krześle czy kanapie. Przeżyłam, ale przecież mogło być milej, prawda ?

 DO KUPIENIA TUTAJ


Jedziemy dalej 🙂 BIAŁY SZUM

Tak.. stosowaliśmy tą metodę usypiania na pierworodnym. SUSZARKA była podłączona do prądu niemal całą dobę. Aż w końcu się zepsuła. Wady ? Była stanowczo za głośna. W pokoju było ciepło, a powietrze było przesuszone. Rachunki za prąd poszły w górę. A moje dziecko nie potrafiło bez niej zasnąć. Nagrywanie szumu nie wchodziło w grę – na moje nieszczęście dzieciak czuł różnicę i nie dał się oszukać.

Biały szum działa i nie miałam zamiaru rezygnować z tej metody przy drugim dziecku. Super, że na przestrzeni tych 5 lat pojawiły się na rynku misie z funkcją szumu. SZUMIŚ po prostu musiał znaleźć się w moim domu. Kupiłam z funkcją cry sensor i to był dobry wybór. Nasza suszarka tej funkcji nie miała 😉

Teraz pojawiły się szumisie z aplikacją – umożliwia ustawianie wszystkich funkcji misia na telefonie. Z pomocą aplikacji możemy uruchomić i wyłączyć misia, wybrać rodzaj szumu i poziom głośności a także ustawić czas szumienia. Na telefonie aktywujemy również Czujnik Snu. 

DO KUPIENIA ⇒ TUTAJ

Każdego trudnego dnia dziękuje w duchu twórcom szumisiów ! I ciesze się z ich sukcesów 🙂 Wspaniały pomysł.

Mój drugi syn zdecydowanie lepiej radził sobie z zasypianiem. A gdy po 3 tygodniu pojawiły się wzdęcia i gazy był dzielny i nie płakał przy każdym purtnięciu. Jednak w tych trudnych dniach szumiś niejednokrotnie nam pomógł i dzięki temu moje dziecko było zdecydowanie spokojniejsze. Przy starszym niemowlaku również wspomagam się szumisiem, na przykład gdy mamy problem z wyciszeniem dziecka po dniu pełnym wrażeń. Albo w okresie choroby czy ząbkowania. Nie zawsze kołysanki, tulenie i kołysanie pomaga.

Szumiś jest zdecydowanie naszym najlepszym przyjacielem 🙂

DO KUPIENIA TUTAJ


Przy zakupie szumisia pojawiła się możliwość zakupu OTULACZA. Przez pierwsze 2 miesiące moje dziecko spało otulone. Usypianie dziecka było przyjemnością a nie męką. Naprawdę rzadko kiedy musiałam go usypiać na rękach. Wspaniała sprawa. Otulanie dziecka w popularnym rożku nie jest tak skuteczne 🙂 Niezmiernie żałuję, że przy pierwszym dziecku nie miałam pojęcia o otulaniu. Trzy miesiące kolek, setki nieprzespanych nocy, nieustający ból kręgosłupa od noszenia, tulenia, bujania, kołysania NA RĘKACH. Jestem pewna, że przynajmniej połowa tych problemów byłaby rozwiązana gdybym wiedziała jak otulać dziecko choćby kocykiem czy pieluszką. Bo do tego nie potrzeba wcale specjalnych otulaczy, choć ten z WISHBEAR jest genialny.

DO KUPIENIA⇒ TUTAJ


KOSZ MOJŻESZA

TUTAJ – jak zrobić nowy materac na wymiar do kosza mojżesza

Uparłam się, że muszę go mieć. No i miałam. Wiklinowy, na bujanych płozach. Fajny. Lekki. Przewiewny – w sam raz na upalne lato. Przenosiłam go między pokojem syna a naszym salonem. Mały spał w kuchni, pokoju brata, salonie, przedpokoju, a nawet na balkonie 🙂 Super sprawa na małym metrażu – bo gdy starzy syn chciał się bawić u siebie w pokoju, to młodszy spał w salonie. Gdy starszak miał ochotę na bajkę, to młodszy spał w pokoju brata itd. itd..

Wyrósł z niego szybko. Stanowczo za szybko. Strasznie było mi smutno gdy go sprzedawałam. To był dobry czas.

kosz mojżesza

Jako, że kosz mojżesza przyzwyczaił mnie do możliwości bujania i przenoszenia, trudno było mi się pogodzić z myślą, że moje dziecko będzie spać w ciężkim drewnianym łóżeczku. Wymyśliłam więc, że kupimy ŁÓŻECZKO TURYSTYCZNE. Moje wymagania jednak były dość spore:

Musi mieć dwa poziomy, bo nie wyobrażałam sobie odkładania niespełna 3 miesięcznego niemowlaka na dno łóżka.

Musi się bujać.

I znalazłam ! Ha ! Cała ja. Spędziłam pół nocy w internecie i znalazłam. Ma dwa poziomy, chowane płozy do bujania, jest stabilne i nie straszy jaskrawymi kolorami. A że łóżeczko ma kółeczka, to pomimo swych dość sporych gabarytów śmigam z nim między pokojami to tu to tam 🙂 Od kilku tygodni malec śpi w pokoju ze swoim starszym bratem, ale gdy mamy gorszy dzień, problemy brzuszne, katarki czy dzień po szczepieniu to mały śpi u nas w pokoju. I fajnie sobie to wymyśliłam 🙂 Przy pierwszym dziecku mieliśmy jeszcze sypialnie, więc w rogu stało piękne białe, drewniane łóżeczko. Nie byłam więc zbytnio przekonana do łóżeczka turystycznego, które kojarzyło mi się raczej ze spartańskimi warunkami spania. Ale kupiliśmy wypasiony materacyk z pianki wysokoelastycznej i jest naprawdę dobrze.

Zatem kosz mojżesza i łóżeczko turystyczne to nie są rozwiązania tylko do dużych domów. Doskonale sprawdza się na małych metrażach, gdzie zamieszkują już starsze dzieci 😉DO KUPIENIA ⇒ TUTAJ


Z wózkiem nie kombinowałam zbytnio. Wiedziałam tylko, że musi mieć amortyzację, której nie miałam w pierwszym wózku. Rety… to był koszmar. Przez pierwsze dwa miesiące od porodu siedziałam w domu, bo moje dziecko darło się wniebogłosy gdy tylko zjechałam na kostkę czy nieco krzywy chodnik. Rzucało nim na lewo i prawo.

Ku mojemu zdziwieniu… po 5 latach wózki dziecięce diametralnie zdrożały ! Szkoda, bo większość z nich nie jest wart swojej ceny. Często płaci się za wygląd i ewentualnie wagę. Długo nie mogłam znaleźć tego idealnego… i w sumie kierując się głównie opiniami innych mam, zdecydowałam się na firmę BabyDesign.

Jestem zadowolona. Jest ciężki, to fakt. Ale sama gondola z dzieckiem nie waży aż tak dużo bym nie mogła wnieść śpiącego dziecka na II piętro 😉

Daszek opuszcza się bardzo nisko, więc przy niepogodzie można całkowicie ochronić dziecko przed wiatrem i zamiecią. Kosz na dole wózka wytrzymał naprawdę dużo – ostatnio upchałam tam 3 duże siatki z zakupami i pakę pampersów.

DO KUPIENIA ⇒ TUTAJ


Zmieniłam też podejście do zakupu materacyka. Choćbym miała wypić pięć kaw, uparłam się, że muszę wybrać z głową i świadomie. A nie jak za pierwszym razem – pojechać do sklepu i kupić to co polecają, czyli kokos-pianka-gryka. Od strony kokosu materacyk był twardy jak kamień, a od strony gryki nierówny. Teraz wiem dlaczego moje dziecko nie spało w łóżeczku, a zmuszałam go do tego prawie 3 lata. Nie dowierzam, że te materacyki wciąż są na rynku a ich sprzedaż jest tak duża. Za 100 zł można kupić dobry materacyk z pianki wysokoelastycznej. I to jest najlepszy wybór, jeśli boimy się alergii na lateks. Bo materacyki lateksowe są równie dobre.

DO KUPIENIA ⇒ TUTAJ


 

CHUSTA… oj tak. Doprawdy nie rozumiem dlaczego przy pierwszym dziecku nie zdecydowałam się na jej zakup! Całymi dniami nosiłam niemowlę na rękach. Dom zaniedbałam, nie miałam czasu dla siebie, o makijażu mogłam tylko pomarzyć.

Drugie dziecko oszczędziło mi nieprzespanych nocy i marudzenia w dzień, ale i tak przez pierwsze miesiące chusta była codziennością. Uwielbiałam ten stan – ciepło małego ciałka i wolne ręce 🙂

DO KUPIENIA ⇒ TUTAJ


Podzielcie się, co było absolutnie dobrym wyborem w wyprawce dla Waszych dzieci.