Tatry z dzieckiem – Zakopane tylko poza sezonem

W Tatrach byliśmy z mężem trzykrotnie. Pierwszy nasz wypad przypadł na przełom maja i czerwca. Na szczytach gór leżał śnieg, słońce przyjemnie ogrzewało nasze i tak spocone ciała. Piękna wiosenna roślinność i co najważniejsze na szlaku spotykaliśmy pojedyncze osoby. Najczęściej osoby, które są dobrze przygotowane na górskie wycieczki. Żadnych tam pań w klapkach czy dzieci w kaloszach.

Kolejny nasz wyjazd przypadł we wrześniu. Zależało nam na wypadzie poza sezonem. I jechaliśmy z zamiarem zdobycia jak największej ilości szczytów. Podobnie jak przy pierwszym naszym wypadzie. Tym razem jednak wybieraliśmy szlaki mniej znane i mniej uczęszczane. Pogoda nie była już dla nas tak łaskawa, ale i tak wspaniale wspominam ten wyjazd.

tatry z dzieckiem

Z tęsknoty za górami zdecydowaliśmy się na wypad zimowy, w styczniu. Ograniczyliśmy się wówczas do wycieczek po dolinach, a w weekend zaliczyliśmy skoki narciarskie w Zakopanem. Spokojny, leniwy tydzień w zatłoczonym miasteczku.

tatry zimą

Kiedy urodziłam syna co roku wracała do mnie myśl, żeby wybrać się z nim w góry. Minęły aż 4 lata nim faktycznie zdecydowaliśmy się na spędzenie wakacji na drugim końcu Polski. Nie wiem natomiast co nas pokusiło żeby jechać w sierpniu do Zakopanego. Przecież doskonale wiedzieliśmy jak pięknie i spokojnie jest w Tatrach w okresie niewakacyjnym.

Dlaczego akurat Zakopane ? A to z tego względu, że nie wszędzie trzeba iść pieszo pod górę by pokazać dziecku wspaniałe widoki. Dlatego zaczęliśmy od wjazdu na Kasprowy Wierch. Dla dziecka, szczególnie chłopca największą frajdą jest podróż kolejką, a na szczycie spędziliśmy mnóstwo czasu, był tak zachwycony. Zeszliśmy już pieszo, do doliny Gąsienicowej. Niestety zejście ze szczytu okazało się zbyt przerażające dla mojego syna. Szlak był mocno zniszczony, kamienie chwiały się i było bardzo stromo. Dodatkowo zejście utrudniał nam napór ludzi wędrujących w dół i w górę tym samym szlakiem. Wymijanie się trwało praktycznie cały czas. Samo zejście do doliny powinno nam zająć jakąś godzinę, a my tak wymijaliśmy się z dwie godziny. Strasznie nieprzyjemne, szczególnie gdy dziecko zaczęło odczuwać coraz większą niechęć.

wakacje z dzieckiem w gorach

Kolejny dzień spędziliśmy nieco przyjemniej, bo wybraliśmy się na spływ Dunajcem. Tutaj już nam tłum ludzi tak bardzo nie przeszkadzał, a wycieczka okazała się strzałem w dziesiątkę. Chłopiec był zadowolony zarówno ze spływu jak i z wycieczki autobusowej, bo przez okno rozpościerał się piękny widok na góry, pola i niezliczoną ilość krów oraz owiec 😉

W deszczowe dni wybieraliśmy się na Krupówki, a stamtąd do Muzeum Przyrodniczego.

Obowiązkowo musieliśmy zaliczyć też wjazd kolejką na Gubałówkę. Stamtąd udaliśmy się już pieszo w stronę Szymoszkowej gdzie z przyjemnością skorzystaliśmy ze zjazdu koleją linową. To dopiero była frajda 🙂

szymoszkowa

Na ostatnie dni pobytu pogoda nieco się poprawiła, więc postanowiliśmy pochodzić po dolinach. Wybraliśmy Jaskinie Mroźną, Dolinę Kościeliską, Dolinę Małej Łąki, Dolinę Białego. Było sympatycznie. Ale mając wspomnienie małżeńskich wypraw w wysokie partie Tatr, budziła się we mnie ogromna tęsknota całodniowej wyprawy wysoko w góry POZA SEZONEM.

tatry z dzieckiem

tatry z dzieckiem

góry z dzieckiem

Jeśli ktoś z Was planuje wypad do Zakopanego z dzieckiem w okresie wakacji, to naprawdę odradzam ! Ja osobiście nie odczuwam przyjemności idąc zatłoczoną doliną. Odechciewa się robienia zdjęć, bo za każdym razem w kadrze pojawi się nieoczekiwany ludź. Wystarczy spojrzeć na zdjęcie poniżej…

tłumy na kościeliskiej


Nocleg w Zakopanem z dzieckiem

Jadąc bez dziecka, wybieraliśmy pokoje gościnne. Tym razem postanowiliśmy znaleźć miejsce przyjazne dzieciom. Z wyżywieniem. Z placem zabaw. Boiskiem. Bliskością do komunikacji miejskiej oraz szlaków górskich. Padło na Tatra House.

I z całego serca polecam to miejsce! Jedzenie jest przepyszne! Teren rekreacyjny wokół spełniał wszystkie wymagania mojego dziecka. Wieczory dzieci mogły spędzać z animatorem, a my z mężem piliśmy kawkę przy kominku.

Jest bardzo blisko do drogi pod reglami, a stamtąd do Doliny Małej Łąki, Doliny Strążyskiej, Doliny za Bramką. Idealne miejsce organizację codziennych spacerów z dzieckiem. A jeśli chcemy wybrać się na Krupówki, to zaraz przy ośrodku jest przystanek autobusowy, skąd odjeżdżają busy z dość dużą częstotliwością. W okolicy jest też bacówka, gdzie zajadaliśmy się grillowanymi oscypkami z domowym dżemem z żurawiny.

nocleg w zakopanem

miejsca przyjazne dzieciom

W 7-dniowym rodzinnym pakiecie wakacyjnym otrzymujecie:

– 7 śniadań w formie bufetu szwedzkiego
– 6 obiadokolacji serwowanych do stolika
– wieczór regionalny z kapelą góralską i gawędami – obiadokolacja w formie grilla przy ognisku
– zorganizowana wycieczka w Tatry z Przewodnikiem Tatrzańskim
– animacja dla dzieci – wieczorne gry i zabawy dla dzieci prowadzone przez naszego animatora – od poniedziałku do piątku w godzinach 17-20
– sprzęt rekreacyjny – rowery, rowery z krzesełkiem dla małych dzieci, rowerki dla dzieci do lat 7, kije trekingowe, kije nordic walking
– boisko sportowe wielofunkcyjne – do siatkówki, koszykówki, piłki nożnej, badmintona oraz gier i zabaw
– dwa place zabaw z huśtawkami w ogrodzie dla małych dzieci
– wewnętrzny mini kącik zabaw przy jadalni
– codziennie wieczorna kinoteka dla dzieci – bajki i filmy z projektora na dużym ekranie
– miejsce na grilla i ognisko
– parking niestrzeżony – monitorowany
– leżaki na słonecznym tarasie
– internet bezprzewodowy na terenie całego obiektu

zakopane z dzieckiem

zakopane z dzieckiem

z dzieckiem w tatrach

We use Cookies - By using this site or closing this you agree to our Cookies policy.
Accept Cookies
x
Shares