Dwulatek w przedszkolu – 5 razy na TAK

Jeśli chodzi o powierzenie opieki nad moim dzieckiem, to do tej pory miałam tylko raz wątpliwość  – żłobek. Nie zdecydowałam się. Wolałam zatrudnić nianię i nie żałuję. To był cudowny czas.

Ale gdy mały skończył 2 lata, niania gasła w oczach. Nie miała już siły biegać za nim, pilnować, pouczać i znosić jego buntownicze nastroje. Dlatego nie miałam wątpliwości – moje dziecko musi iść do przedszkola!

Nawet gdybym była kurą domową i jedynym miejscem mojej pracy byłby dom, to zapisałabym go do przedszkola!

 


Jak w zegarku

Wstajemy o stałej porze. Posiłki w przedszkolu są zawsze o tej samej godzinie.  Leżakowanie przypada między 12 a 14 i nie ma odstępstw – jak wszyscy to wszyscy. Dzień pełen wrażeń, więc punkt 20 moje dziecko smacznie śpi!

W końcu przyszedł czas, w którym wieczory są moje i mogę dzielić je jedynie z mężem!


Odnalazło język w gębie

Mówi więcej, mówi ładniej i wyraźniej. Zdania są coraz dłuższe i składają się w opowiadanie. Ogólnie to gada jak najęty.

Ale to nic. Mój dwulatek śpiewa! A chyba najlepiej wychodzi mu “Sto lat Tosia”


Poruszyło wyobraźnie

Ze skarpetek zrobi loda. Z krzeseł co wieczór ustawia pociąg i jedzie do Warszawy. Zamyka drzwi, otwiera okna, kasuje bilety i udaje konduktora. Chusteczka jest balonem,


Umiem sam

Nie wiem jak oni to robią, ale w jeden dzień nauczyli go czegoś czego ja przez rok nie mogłam mu wpoić – samodzielne mycie rąk i płukanie buzi po myciu zębów!

To nie koniec, bo rozbiera się sam i to bez krzyku, lamentu i okazywania złości.

Z ubieram gorzej, ale widzę, że ma więcej motywacji, bo inne dzieci potrafią i on też tak chce.


Spanie, usypianie

Dwa lata usypiania, głaskania, drapania, bujania, przytulania, przenoszenia na łóżka, k o m b i n o w a n i a.

Dwa lata musiałam czekać, by me dziecko pojęło, że można zasnąć samemu, z misiem, we własnym łóżeczku. Jeden dzień w przedszkolu i taka zmiana!


Nie potrafiłam nauczyć mego dziecka wielu podstawowych, przyziemnych czynności. Bo jest uparty, bo nie słucha, bo robi mi na złość, bo wie lepiej, bo ma to w nosie, bo w ogóle to się czepiam i matka weź sobie odpuść…

A w przedszkolu zobaczył, że inne dzieci potrafią i zrozumiał.

Życie w społeczeństwie jest naprawdę imponujące – to jak inny człowiek może wpłynąć na zachowanie drugiego.

Dwulatek w przedszkolu krzywdy nie zazna, wyniesie z tego dużo dobrego. A korzyść jest podwójna, bo i rodzicom zrobiło się z dnia na dzień jakoś lżej.

Facebook Comments
We use Cookies - By using this site or closing this you agree to our Cookies policy.
Accept Cookies
x
Shares