Czas eksperymentu

Kilka dni temu zmienił się diametralnie. Przeskoczył na inny poziom. Są nowe emocje, nowe potrzeby, nowe zachowania. Dwulatek.

Eksperymentuje

Do tej pory najlepszą zabawą było przekładanie przedmiotów z jednego pojemnika do drugiego. Teraz jego pasją jest woda.

Łazienka. Wieczorna kąpiel w wannie. Konewka, wiaderko, butelka po szamponie. Jak zwykle, przelewał sobie z jednego do drugiego. Za chwilę wymyślił, że dywanik łazienkowy potrzebuje nawilżenia. Gdy zabrakło mu wody w wanience zaczął wołać “tata choć!” Cała łazienka zalana.

Salon. Stoliczek. Kubeczek, w kubeczku picie. Myśli, myśli, leci do kuchni po łyżeczkę. Miesza napój, próbuje nabrać na łyżeczkę by się napić. Rozlewa, mnie krew zalewa, ale milczę, obserwuje, niech eksperymentuje.

Je rodzynki i żurawinę łyżeczką, widelcem lub innym przedmiotem. Dlaczego ma sobie ręce brudzić, tak jest fajniej..

zabawy dwulatka

dwulatek

dwulatek

Boi się

Zaczęło się. Nie bał się niczego prócz fajerwerek. Wczoraj wybraliśmy się oboje do piwnicy. Cieszył się, chciał iść. Gdy zobaczył ciemny korytarz prowadzący w dół do piwnicy, zatrzymał się. Pokręcił głową i powiedział “boi, boi, boi”. Oniemiałam. Przecież do tej pory nawet nie chciał bym światło zapalała. A teraz trzyma mnie kurczowo za rękę i chce wracać do domu.

Wieczór. Kładziemy się do łóżka. “atło!” – w tłumaczeniu światło, mam zapalić światło. Mogę je zgasić dopiero jak zaśnie.

Noc. Środek nocy. Nagle krzyk, przerażający krzyk. Słowa, chaotyczne, niezrozumiałe, swoje, wymyślone, brzmiące jak z koszmaru. Przytulam, mówię że jestem, że jest bezpieczny. Płacze, wtula się mocno w moje piersi i zasypia. I tak co noc.

Mamy lęki, mamy eksperymenty i mamy akrobacje fizyczne. Jest więcej radości, śmiechu, wygłupów, zrozumienia. Dłużej posiedzi nad książką, da przeczytać spory fragment bajki, pyta, zagaduje, powtarza każde słowo, jest ciekawski i mniej zbuntowany.

Boshe jak ja kocham ten okres w moim i jego życiu. Teraz jest idealnie. Jest banalnie, bo nie mamy większych zmartwień, cieszymy się nowymi umiejętnościami, słowami, zdaniami. Nie martwimy się o wyniki w szkole, o to że pije alkohol pod klatką, że zagania dziewczyny do łóżka, że ma złe towarzystwo, że przeklina, że pyskuje, że ucieka na całe noce z domu. Nie tęsknimy za przytulasami, za buziakami, za uśmiechem i spacerem za rękę.

To czas kiedy czuję się naprawdę kochana. Mam nadmiar miłości. Niech mnie to nie opuszcza!

w co się bawić

Facebook Comments
We use Cookies - By using this site or closing this you agree to our Cookies policy.
Accept Cookies
x
Shares