Znajdź dobre w tym co Cię przygnębia

Ponad dwa lata temu urodziłam dziecko. Było pięknie. Do czasu. Musiałam wrócić do pracy.

Nie mam wątpliwości co do tego, że każda matka ma z tym problem i trudno jest wrócić na ścieżki kariery zostawiając w domu bezbronną, małą istotę, która chce tylko do mamy.
Te co mają wybór często wybierają dom. Te co wyboru nie mają muszą poradzić sobie w nowej sytuacji. Pół etatu nie wchodzi w grę, bo zarobi o połowę mniej, a to już nielicznym się opłaca.
Ubiera więc młoda matka garsonkę, całuje w czułko małe, najdroższe i z podniesioną głową, i pewnym krokiem udaje się do firmy. Zaciska zęby, ucieka myślami gdzie indziej by tylko nie rozpłakać się. Tłumi w sobie uczucie lęku, żalu i poczucia winy.
W pracy wszyscy miło ją witają, okazują zainteresowanie jej dzieckiem. Ta uprzejmość jednak mija szybciej niż by się zdawało. Musi dogonić resztę i biec z zespołem, inaczej odpadnie z gry. Przydzielą do mniej znaczącego i mniej wymagającego projektu. Będzie mogła zapomnieć o rozwoju, parciu do przodu, awansie i samochodzie służbowym.

Trzeba się starać.

Doskwiera tęsknota. Telefon kusi by zadzwonić, zapytać co w domu. Czy się wyspało, czy zrobiło kupkę, czy zjadło obiadek, czy zasnęło..

Wieczory są najgorsze. Trzeba zrobić obiad na następny dzień, spełnić wszystkie oczekiwania małego dziecka, wykąpać, poczytać książkę, ululać. Nie ma czasu na na dobry film, książkę czy choćby pomalowanie paznokci, no chyba że zrezygnujesz z jedzenia kolacji, kąpieli i rozmowy przy winku z mężem.

Wszystko można pogodzić, wystarczy być zorganizowanym – ktoś podpowie Matce.
Doby nie wydłużysz. Jeżeli dojazd do pracy zajmuje Ci godzinę, to w domu nie ma Cię w najlepszym wypadku 10h. Dajmy na to, że czas pracy zaczynasz o 9 rano. W domu jesteś o 18. Godzinę później kąpiesz bobasa i jak dobrze pójdzie to o 20 będzie spać. Ale tak kolorowo jest raz na jakiś czas, zwykle dziecko szaleje do 22 albo i dłużej. Nie prawdą jest, że rytuały i konsekwencja wychowają Twoje dziecko. Dorośli mają swój rytm, dzieci mają tak samo. Jednego dnia czujesz się tak zmęczony, że zasypiasz po 15 minutach filmu. Innego dnia masz ochotę na zabawę do białego rana.

Czy istnieją w ogóle jakieś pozytywy w byciu dobrym pracownikiem i jednoczesnym byciu przykładną matką?

A czy znasz:

To uczucie kiedy wracasz z pracy, a w oknach Twego domu pali się światło. I wiesz, że czekają na Ciebie.
To uczucie kiedy w drzwiach stoi mały człowiek, uśmiecha się szeroko, a potem pyta „Wróciłaś?”
To uczucie kiedy zasypia w Twoich ramionach, oddając Ci swe ciepło.
To uczucie kiedy wiesz, że czuje się przy Tobie bezpiecznie i kocha Cię za to, że wracasz.
To uczucie, kiedy szef wzywa Cię na dywanik.. uśmiecha się, dziękuje, chwali i proponuje awans. Boisz się, bo będziesz mieć więcej obowiązków, a w domu masz wciąż małe dziecko, które wymaga od Ciebie więcej niż Twój szef. Ale ty ku ogromnemu zdziwieniu świetnie sobie radzisz.

I jest pięknie.

Naucz się doceniać te krótkie chwile. Doszukuj się momentów, które wywołują na Twojej skórze dreszczyk, a w sercu robi się cieplej. One trwają sekundy, a nawet i ułamki sekund. To uczucie jest tak piękne, że potrafi przyćmić przygnębienie spowodowane rozdwojeniem między dzieckiem a pracą.

Facebook Comments
We use Cookies - By using this site or closing this you agree to our Cookies policy.
Accept Cookies
x
Shares